Poradnik prawdziwego konesera, czyli książki erotyczne dla mężczyzn

Jesteś na tyle dojrzały i za Tobą wystarczająco dużo, delikatnie ujmując, nieprzyzwoitych myśli, że chyba nie musisz udawać pruderyjności. A jednak nieustająco zadziwia Cię ilość sadomasochistycznej pornografii, która wypełnia erotyczne nowele, czytane przez Twoich znajomych. Wszystkie znane Ci Panie zachwycają się kolejnymi wcieleniami 50 twarzy Greya? Pełnymi w sumie płytkiej, ale za to jakże bezpośredniej, nie tyle erotycznej, ale właśnie seksualnej rozrywki. Fani Greya, praktycznie same kobiety, zdają się czerpać ogromną przyjemność z lektury tych książek i wydawałoby się, że może i Ty – męski facet – mógłbyś je docenić?

A jednak, mimo, że mogłoby się wydawać, że jest świetnie, gdy więcej ludzi czyta książki, że także kobiety mają apetyt na ostrą, dokładnie opisaną seksualną fantazję, to trudno oprzeć się wrażeniu, że literatura autorstwa E.L. James nie jest najwyższego kalibru. W sumie trudno się dziwić – dawne kiczowate romansidła zastąpiła nowa kiczowata erotyka. Gdzie podziały się takie klasyki jak „Delta Wenus” Anaïs Nin, czy „Dziewięć i pół tygodnia” Elizabeth McNeill? Choć, jak tu się spierać z wynikami marketingu i sprzedaży. Zatem miast wypowiadać wojnę kolejnym wiatrakom, skupmy się na tym, co ukazuje różnice w postrzeganiu seksualności i – przede wszystkim – na dobrej lekturze erotycznej, której nie trzeba się wstydzić. Jakie książki erotyczne dla mężczyzn warto poznać?

Klasyka gatunku literatury erotycznej

Gdy w latach 40-tych francuska Anaïs Nin zaczęła pisać erotyki, postanowiła w dziedzinie zdominowanej przez mężczyzn, wprowadzać innowacje używając kobiecego języka, przedstawiając doświadczenia seksualne z kobiecego punktu widzenia. Autorka nie tylko chce podniecić czytelników, ale także stara się, by poczuli szybko zmieniające się prądy tego podniecenia. Gratyfikacja jest elegancko opóźniona, zaś kobiece doświadczenie zdaje się mieć więcej finezji, płynności, ukrytych zakamarków. Natomiast mężczyźni – a przynajmniej takie jest powszechne przekonanie – wolą, by ich rozrywka była serwowana na patelni. Faceci facetom o podobnie krótkim czasie skupienia, serwują seks na wprost. Tak, jak teraz dzieje się to w 50 twarzach Greya. A co, jeżeli chcemy zaimponować naszej partnerce erotyką, której wspólne czytanie nie doprowadzi Was razem do wybuchów niekontrolowanego śmiechu, a wprost przeciwnie, podniecając umysł będzie źródłem pełniejszej więzi i radości?

Warto na swojej półce zgromadzić kilka dzieł o charakterze jednoznacznie seksualnym, pamiętając, że ich autorzy byli poszukiwaczami przygód seksualnych, odważnie walcząc z roztropnością, ignorancją i represjami, ryzykując zniesławienie i cenzurę. Poniżej zatem kilka propozycji książek erotycznych dla mężczyzn, które warto przeczytać. James Joyce – „Ulisses”, uznany za arcydzieło modernizmu, od początku był przedmiotem wielu kontrowersji. „Kochanek lady Chatterley”, D.H. Lawrence’a, którą po raz pierwszy bez cenzury wydano dopiero w 1960 r. „Biały Hotel” D.M. Thomasa, której fikcyjna bohaterka koresponduje z Freudem, czy wreszcie „Lolita” V. Nabokova, choć do tej ostatniej podejdź z pewną dozą ostrożności.

Podobne artykuły

Poradnik prawdziwego konesera, czyli książki erotyczne dla mężczyzn.


Czego mężczyzna potrzebuje w związku?.


Jak poprawić sobie humor jesienią?.


Czy istnieje sposób na szczęśliwy związek?.


Nasi partnerzy